Budowa nowej zatoki autobusowej. Mieszkańcy mają sporo wątpliwości

13 marca, 2018

KACZORY. Niedawno otrzymaliśmy list od jednej z mieszkanek ul. Chodzieskiej w Kaczorach. Jej wątpliwości i niepokój wzbudza wstępna lokalizacja nowych przystanków autobusowych.

Na prośbę autorki listu publikujemy go w całości:

„18 grudnia 2017 roku w trakcie XXIV sesji Rady Gminy Kaczory podjęto uchwałę o wstępnej lokalizacji nowych przystanków autobusowych na drogach powiatowych, w tym przy ulicy Chodzieskiej w Kaczorach.

Projekt zakłada m.in. utworzenie zatoki autobusowej w miejscu aktualnego przystanku (naprzeciwko nowego kościoła) oraz po przeciwnej stronie ulicy – przed domami, we wjazdach do posesji nr 22, 23 wraz z ulokowaniem wiaty przystankowej przed posesją nr 24.

Nazwanie owych lokalizacji „wstępnymi” jest mocno przesadzone, ponieważ decyzja o lokalizacji zatok została podjęta przez Wójta Gminy Kaczory już w listopadzie 2016 r. (wniosek do Powiatowego Zarządu Dróg w Pile). Założenie utworzenia nowego, przeciwległego przystanku autobusowego przy ul. Chodzieskiej oraz jego lokalizacja nie były konsultowane z mieszkańcami Kaczor, a przede wszystkim z mieszkańcami tej ulicy.

Jak wiadomo, wyjazd z parkingu przy markecie „Dino” powoduje niemałe utrudnienia w ruchu, które zwiększą się poprzez utworzenie nowej zatoki na poziomie w/w posesji, uniemożliwiając ich właścicielom bezpieczny wjazd na posesje oraz wyjazd z nieruchomości. Na pewno inwestycja odniesie skutek w postaci dyskomfortu wielu użytkowników tej drogi.

Interesujący jest również fakt, że mieszkańcy tych posesji nie zostali poinformowani przez Gminę o planowanej budowie, bezpośrednio przed ich domami. Lokalizacja, pomimo tego że „wstępna”, zdaniem Wójta Gminy, nie może być zmieniona – czego usilnie żądają właściciele działek. Otóż zgodnie z prawem niewykonanie tej zatoki, a następnie zmiana lokalizacji jest możliwa, ale wynika wyłącznie z dobrej woli p. Wójta Wolskiego oraz poprowadzenia dialogu z Urzędem Marszałkowskim w Poznaniu.

Przeprowadzona rozmowa mieszkańców wspomnianych posesji oraz ich liczna korespondencja z Wójtem Gminy nie doprowadziły do polubownego zakończenia sprawy. Wszelkie prośby kierowane do Wójta, zarówno w formie pisemnej, jak i ustnej o zmianę lokalizacji na mniej konfliktową dla mieszkańców zostały odrzucone.

Skierowane do właścicieli posesji odpowiedzi z Gminy Kaczory odwołują się do potrzeby społeczności lokalnej, której w żaden sposób nie udowodniono m.in. wnioskami, petycjami, konsultacjami.
Nie przeprowadzono również żadnej analizy potencjalnych użytkowników.

Właściciele posesji rozumieją i szanują szeroko pojęte potrzeby społeczności lokalnej, jednak uważają, że ta inwestycja, o ile jest niezbędna, może być ulokowana w innym, pobliskim miejscu – bez bezpośredniego oddziaływania na mieszkańców.




Mimo, że właścicieli tych trzech nieruchomości cieszy rozwój Gminy Kaczory i uznają, że budowa ścieżek rowerowych jest potrzebna i pozwoli na aktywny wypoczynek mieszkańców, to jednak budowę tej konkretnej zatoki uważają za nieprzemyślaną inwestycję, w dużym stopniu utrudniającą codzienne życie.

Natomiast Wójt Gminy Kaczory uważa, że jest to miejsce idealne ze względu na niedaleką odległość do szkoły (komentarz: przystanek dla dojeżdżających dzieci istnieje), basenu oraz ośrodka rehabilitacyjnego. Dlaczego więc zatoka nie może zostać przeniesiona w miejsce bardziej neutralne, np. naprzeciwko wspomnianego ośrodka, skąd jest najbliżej do w/w placówek, a zwłaszcza do ośrodka rehabilitacji? Żadna schorowana osoba zapewne nie chciałaby przemierzać takiego odcinka drogi pieszo, jeśli mogłaby zatrzymać się tuż przed drzwiami lecznicy.

Dlaczego, wzorując się na konieczności utworzenia przeciwległego przystanku przy ul. Chodzieskiej nie uczyniono tego na szerokiej i długiej ulicy Pilskiej? Natomiast przystanek już tam istniejący umieszczono bez ingerencji w główny pas drogowy i autobusy nadal zatrzymują się na drodze asfaltowej. Gdzie jest konsekwencja?

Czy takie zachowanie przedstawicieli Urzędu Gminy jest właściwe? Czy narzucanie budowy zatoki autobusowej wraz z wiatą przystankową przed oknami prywatnych posesji, utrudniając ich mieszkańcom codzienne życie jest właściwe? O czym świadczy brak informacji ze strony Urzędu względem właścicieli posesji? Dlaczego nie podjęto uchwały w odpowiednim czasie, ograniczając tym samym dostęp do informacji publicznej?

Aktualnie budowa zatoki jest na etapie wytyczenia geodezyjnego (stan na 06.03.2018 r.).

Warto podkreślić, że jeśli  inwestycja zostanie ukończona, z uwagi na dotowanie z Unii Europejskiej, ten element infrastruktury drogowej nie może zostać zmieniony, usunięty etc. w okresie 5 lat od zakończenia projektu.

Właścicieli postawiono przed faktem dokonanym. Takie inwestycje powinny być w pierwszej kolejności omawiane z mieszkańcami, a ewentualne ich uwagi rozpatrzone na etapie projektowania.

Kto z nas chciałby mieć zatokę autobusową z wiatą przystankową przed swoimi oknami, narażając się na ciągły hałas, brud, spaliny, a może i nawet wandalizm?”