Ścieżka rowerowa Piła-Kaczory. Będzie pod górkę?

13 kwietnia, 2018

KACZORY. Wiadomość o budowie ścieżki rowerowej z Piły do Kaczor ucieszyła wielu. Dziś ten entuzjazm jest zdecydowanie mniejszy. Powód. Projekt, który zdaniem cyklistów jest nieprzemyślany i zawiera rażące błędy, których można było uniknąć.

Jak informuje portal asta24.pl, rowerzyści zwracają uwagę na rażące błędy w projekcie ścieżki rowerowej, która będzie łączyć Piłę z Kaczorami. Chodzi między innymi o profil trasy i wzniesienia, które na niej się znajdują.

– Nie wziąłem pod uwagę, że to jest wycięte na tory, a tu są takie górki – mówi Jan Balcerzak, cyklista z Piły.

I to całkiem spore. W pewnym miejscu nachylenie wynosi blisko 13 proc. Dla porównania górka na wjeździe do ośrodka Płotki ma 7 proc. Czy to ciągle jest turystyczna ścieżka rowerowa, czy jeden z etapów przyszłorocznego Tour de France?




– Ja już nie jadę w tym momencie, mam kolana jakie mam i już po prostu nie wjadę zwłaszcza, że najczęściej jadę z obciążonym rowerem. Rozumiem, że tutaj będą chcieli skorzystać z tego mieszkańcy Kaczor jadący do pracy do Piły i też nie jestem do końca przekonany, czy są oni wyczynowcami – zastanawia się Jan Balcerzak, cyklista z Piły.

Wyczynowcem jest za to wójt gminy Kaczory. Brunon Wolski zachwala walory turystyczne ścieżki, a kwestie podjazdów i zjazdów bagatelizuje. – Sam często jeżdżę na rowerze i nie przewiduje takiego czegoś, że ktoś by musiał tam schodzić na przykład z roweru i prowadzić rower, bo uważam, że dam radę podjechać, a skoro ja podjadę to większość uczestników, którzy będą tą ścieżką się przemieszkać też podjadą – zapewnia Brunon Wolski, wójt gminy Kaczory.

Pytanie tylko, czy ktoś taką ścieżka rowerową będzie chciał się w ogóle poruszać. Kamil Bocian zapalony miłośnik rowerów ma wątpliwości.

– My nie projektujemy przecież dla sportowców, projektujemy dla turystów, dla ludzi, którzy jeżdżą rekreacyjnie i ewentualnie dla kogoś kto dojeżdża do pracy. W moim odczuciu prawdopodobnie większość rowerzystów będzie omijać ten odcinek, będzie jechać przez Żabostowo – twierdzi Kamil Bocian, cyklista i architekt.

Próbowaliśmy skontaktować się z projektantem tej ścieżki rowerowej jednak telefon wciąż milczał. Czy uwagi rowerzystów zostaną uwzględnione? Wydaje się, że nie, bo już w czwartek ma zostać rozstrzygnięty przetarg na wykonanie prac.

[źródło: asta24.pl, tekst. Michał Kępiński, fot-wideo: asta24.pl]